DOM

Porządki w szafie

DAILY DOM DZIECKO 2015-08-17 5 Comments

 

W pokoju dziewczyn w końcu pojawiła się nowa szafa (fanfary). Na ten moment, to jeszcze nie garderoba, ale od czegoś trzeba zacząć. Dwie kobietki, to i dwa razy więcej fatałaszków, które potrzebowały swojego miejsca. W sobotni poranek postawiłam na małe porządki i wraz z moją rudą pomocnicą wykorzystałam nowe, urocze wieszaki. Uporządkowałyśmy i przeselekcjonowałyśmy już część za małych ubranek. Wkrótce czeka nas wyprzedaż!

Śledźcie mój kanał YOUTUBE. Wkrótce pojawią się nowe filmy z zestawieniem ciuszków Emi i nowościami w szafie Poli :)


koszulka Poli MIMMO  //  wieszaki z imionami SPERSONALIZOWANE WIESZAKI  //  wieszaki welurowe TkMaxx  //  pufa CuddlyZoo  //  szafa i taboret Ikea

Pokój dziecięcy – inspiracje

DOM DZIECKO LIFESTYLE 2015-07-09 7 Comments


Pokój dziecięcy, a dokładnie… pokój dziewczęcy!
Pola przez prawie dwa lata dzieliła sypialnię z nami. Jej łóżeczko niemal przylegało do naszego. Przy kolejnej córce mówimy „no way”, choć czuję, że nasz materac (180×200) będzie sypialnią całej czwórki. Pola obecnie ma swój pokój, a niebawem dołączy do niej maleńka siostra z całym tym asortymentem, jakiego potrzebują wokół siebie niemowlaki. Wiąże się to z wieloma zmianami.

Takim sposobem u nas od maja kręci się temat zmian organizacyjnych. Zbieram inspiracje i idee jak połączyć przestrzeń dwulatki z potrzebami noworodka.
Na pewno musimy rozejrzeć się za nową komodą z miejscem na przewijak, bardzo chciałabym też kupić szafę, bo garderoba powiększa się w zawrotnym tempie.

Doradźcie, czy lepiej położyć miękką wykładzinę na całą powierzchnię pokoju dziewczyn, czy pozostać przy parkiecie z kilkoma pojedynczymi dywanikami? Wydaje mi się, że wykładzina sprawi, że pokój stanie się przytulniejszy i Emi będzie mogła swobodnie po niej pełzać, z kolei na parkiecie gromadzi się chyba mniej kurzu?

Kolorystyka, która już w pokoju dominuje, to biel + czerń + mięta + złoto.
Nie zabraknie elementów dekoracyjnych – moskitiery, pomponów i przytulnych poduch oraz plakatów.

Poniżej przedstawiam Wam inspiracje na pokój dziecięcy, które pomagają mi w zebraniu pomysłów na dalsze urządzanie.
Chciałabym postawić na świeże, jasne wnętrze z dziewczęcym akcentem. Myślę, że najlepiej opiszę to, jako połączenie stylu skandynawskiego z elementami glamour. Nie jestem fanką skrajnego skandi, choć chciałabym pożyczyć z tego stylu trochę porządku i organizacji ;)

Wpis powstał w ramach współpracy z homify.pl

Ciążowe wygody

DOM DZIECKO TEST 2015-06-30 4 Comments

ciążowe wygody(1)

 

Wiecie o co chodzi? Często myślę sobie, że coś jest tylko stratą pieniędzy, zbędną zabawką, która po chwili stanie się praktycznie bezużyteczna, więc nie ma sensu inwestować, można przeżyć bez delicji.
Tymczasem na Twojej drodze pojawia się taka oto delicja.
Najpierw odgryzasz czekoladkę z wierzchu, żeby zajrzeć, jaki smak kryje się w środku.
A potem zastanawiasz się, jak do tej pory obyłaś się bez jej smaku.

 

Tak więc przygarnęłam tę poduszkę. Położyłam na niej swoje krągłości. Zagięłam to pod kark, to pod plecki. Odgryzłam tę czekoladkę, a w środku… szampańsko.

 

Przespałam calutką noc bez przebudzania się, w jednej pozycji. Przespałam, rozumiecie? w ósmym miesiącu ciąży udało mi się po królewsku przetrwać te 8 (dajmy na to) nocnych godzin.
Większość z Was pewnie wie, dlaczego uznaję to za wyczyn. Po prostu ostatni trymestr ciąży jest dość uciążliwy, jeśli chodzi o spokojny sen. Do tej pory spałam na stosiku z poduszek, bo często męczyła mnie zgaga. Poza tym z uporem gimnastyczki pół nocy potrafiłam układać brzuch to w lewą, to w prawą, aby w końcu równomiernie rozłożyć ciężar ciała, nie czuć napięcia i ucisków.

 

W odpowiednim momencie, kiedy sama się za taką rozglądałam, pojawiła się propozycja testowania poduszki ciążowej w kształcie cyfry 7. Jest to jedna z wielu, które ma w swoim asortymencie marka Supermami. Osobiście sądzę, że to najwygodniejszy kształt, w którym może ulokować się kobieta w ciąży, aby równomiernie rozłożyć ciężar ciała.

Poduszka wykonana jest z bawełny i ma odpinaną poszewkę umożliwiającą utrzymanie jej w czystości.
Łatwo dopasować „siódemkę” do swoich kształtów. Cieszę się, że jej poszewka to naturalny materiał, bo pamiętam, jak znajoma opowiadała, że jej poduszka ciążowa z dodatkiem syntetyku sprawiała, że budziła się cała spocona.

Jeśli chodzi o komfort użytkowania i standardowe pytanie: warto, czy nie warto?
Myślę, że nie zasnęłabym już bez niej.
Odkąd ją mam (jakieś 2 tygodnie), 4 noce spędziłam poza domem i nie wyobrażam sobie przetrwania ich bez poduszki; Mimo, że jej spore rozmiary nie ułatwiały transportu.
10 godzin w podróży w tę i z powrotem z Krakowa byłyby udręką, gdybym nie ulokowała się w gniazdku ze skręconej supermami za plecami. Wygoda, jak nigdy. Naprawdę, jestem bardzo zadowolona.

Nie zamierzam rozpisywać się słowami producenta, ponieważ całą specyfikację możecie przeczytać na stronie firmy. Chciałam moimi słowami przekazać Wam, moje pierwsze wrażenia.

 

 

Dlaczego dopiero teraz? Ja nie wiem… Mam wrażenie, że pierwszą ciążę przebyłam jako kosmitka, hardwoman, dla której zjawisko stanu podwójnego było chlebem powszednim. Teraz zadaję sobie pytanie dlaczego dopiero teraz odkrywam te wszystkie udogodnienia, przed którymi wyrobiłam sobie wcześniej hardkorową odporność.

Leszek mówi, że domu to my nie wybudujemy, jeśli w takim tempie będę się zakupoholizować w ciążowe wygody. A ja łapię się za głowę, ile mnie ominęło w czasach mojego „oj tam, oj tam”. (A dom też Ci kiedyś sprawię, obiecuję).

 

 

Klasycznie, przedstawiam ogólny zarys pozytywów płynących z użytkowania poduchy ciążowej:

  • odciąża plecy
  • umożliwia wygodne ułożenie karku
  • zapobiega bólom nóg
  • zapobiega bólom ramion
  • zmniejsza obrzęki nóg
  • pozwala ułożyć się w wygodnej pozycji (wskazane jest spanie na lewym boku)
  • umożliwia oparcie brzucha
  • zapewnia odciążenie stawu biodrowego
  • zwinięta w rogala służy jako oparcie dla zmęczonych i obolałych pleców, a także jako wałek pod opuchnięte nogi
  • po porodzie pozwala na wygodne karmienie dziecka
  • stanowi bezpieczny kojec dla dziecka

Moja córka polubiła ją równie mocno, jak ja :)