SEARCH

Jesienny spacer

LIFESTYLE 2019-11-28 0 Comments

Cześć! Mam kilka sielankowych kadrów z naszego październikowego spaceru po lesie. Aura zdecydowanie staje się coraz bardziej zimowa, dlatego miło popatrzeć na odrobinę słońca chociaż na zdjęciach. Mój dylemat pt. publikować, czy nie publikować przeciągnie się zaraz do 2028. Wrzucam posta za ciosem, bo obrabiam obecnie ponad 6000 zdjęć z ostatniego weekendu, więc tych 30 nie robi różnicy ;) Mam zresztą do nich wyjątkowo ciepły sentyment, bo i humor w tym lesie miałam jakiś zacny :)

Drogi pamiętniczku, zachowaj te słoneczne uśmiechy, zapach lasu i grzybów, długie spacery bez celu, rozwiane włosy, fotografie robione przez 6-letnią córkę i wspomnienie pizzy jedzonej siedząc w otwartym bagażniku gdzieś w szczerym polu.

Zgaduj zgadula, które zdjęcia robiła Pola?

Justyna i Iga – sesja zdjęciowa

FOTOGRAFIA RODZINNA 2019-08-07 0 Comments

Hej Kochane!

Raz na jakiś czas mam potrzebę przeorganizowania wszystkiego wokół, ułożenia priorytetów. I przyszła mi do głowy myśl, żeby połączyć to, czym się zajmuję i umieścić w jednym miejscu. To tak zupełnie w skrócie :)
Wiecie, że jestem fotografem, a niedawno zaczęłam przygodę z własną marką odzieżowa i robię to mając 3 dzieci, często u boku. Moje zaangażowanie migruje pomiędzy kilkoma tematami i poczułam, że chciałabym skupić się przede wszystkim na jakimś JEDNYM miejscu ;p Takie przeskakiwanie, budowanie kilku społeczności jest po prostu nieefektywne.

Zdecydowałam publikować na blogu moje prace – sesje fotograficzne, które robię na co dzień. Głównie są to sesje rodzinne i kobiece. Dotychczas widziałam je ja i moi „modele”, raczej nie publikowałam nigdzie całości. Serio – nie wpadłam wsześniej na pomysł, żeby publikować je na blogu, choć byłyby baaardzo mocno spójne z ogólną zawartością bloga. Do pewnych rzeczy trzeba po prostu dojść po czasie i spojrzeć z boku.

Kochane, mam nadzieję, że spodoba Wam się pokazywanie TU moich prac, moich fotografii. Moje miejsce jest zdecydowanie po drugiej stronie obiektywu. Jako fotograf czuję się jak ryba w wodzie i chciałabym, żebyście poczuły czasem ten flow razem ze mną :)

Na zdjęciach widzicie Justynę z jej córeczką Igą. Spotkałyśmy się z zamiarem zrobienia kilku naturalnych kadrów typu mama + córka. Justyna była przed moim obiektywem już rok temu, jeszcze nie będąc w roli mamy. Jest przepiękną kobietą, cudowną mamą i z przyjemnością pokazuję Wam efekty sesji z małą, cudną istotką :)

TRZECIE DZIECKO | 2 LATA PRZERWY OD BLOGA

LIFESTYLE VLOG 2019-02-06 3 Comments

Cześć dziewczyny, mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze. Po dwóch latach przerwy od blogowania mam poczucie jakbym zaczynała od początku :) U nas sporo zmian, co stopniowo zdradzałam już na instagramie.

Dlaczego mnie nie było, co się u nas działo? W 2017 roku czułam, że potrzebuję przerwy od bloga i w zasadzie od ciągłego bycia online. Potrzebowałam resetu, odpoczynku, aby odświeżyć głowę i zastanowić się nad sensem tego co tworzę, co pokazuję w internecie.

Wolna głowa zawsze generuje nowe pomysły i tak oto postanowiłam spełnić swoje odległe wówczas marzenie – stworzyć własną markę odzieżową. Kiedy nabierałam wiatru w żagle i wkręciłam się w produkcję blog leżał odłogiem. Prototypy już uszyte, materiały pozamawiane i ja pełna życia. Pełna życia w przenośnym i dosłownym tego słowa znaczeniu. W czerwcu dowiedziałam się, że jestem w trzeciej ciąży. Teraz tak sobie myślę, że to był idealny moment. W związku z moim stanem utwierdziłam się w przekonaniu, że całą ciążę chcę przeżyć offline. Moim czytelniczkom należą się przeprosiny, ponieważ kompletnie Was nie uprzedziłam o przerwie i wiele z Was do mnie pisało, z kilkoma rozmawiałam i na szczęście doskonale mnie rozumiałyście :) Miałam ogromną potrzebę odcięcia się od absolutnie wszystkiego, I swoją drogą… dałam sobie na to kompletne przyzwolenie.

W lutym 2018 urodziłam trzecią córeczkę Sarę, Stałam się potrójną mamą w wieku zaledwie 27 lat ;)

 

trzecia ciąża, mama na szpilkach

 

Zdaję sobie sprawę, że pokazywanie uroczych sesji niemowlęcych stało się ostatnio bardzo modne. Zwłaszcza na moim blogu mogłabym to fajnie „ugryźć”, ale jakoś tego nie czułam. Finalnie z pierwszego roku życia Sary bardzo niewiele zdjęć trafiło do internetu.

Zalewająca fala influencerów sprawiła, że zaczęłam głębiej dostrzegać jakiś taki… przesyt. Co za tym stoi – zaczęłam mocno analizować jaką ja konkretnie daję ludziom wartość. Zaczęłam się zastanawiać PO CO inni mają oglądać moje zdjęcia rodzinne, moje dzieci, moją prywatę. I paradoksalnie im więcej mam dzieci, tym dalej mi do tego parentingu :D No bo kurczę, hej! Ja chcę być kobietą! A nie wyłącznie mamą.

Proces zmian we mnie spowodował naturalnie, że i blog będzie teraz wyglądał trochę inaczej. Z pewnością nie deklaruję już regularnych i częstych postów. Całą moją energię wkładam teraz w produkcję mojej linii ubrań, a jest z tym ogrom pracy. Oczywiście jak to ja – wkręciłam się w to totalnie na u.macierzyńskim, co było słabym pomysłem, ale o tym może jeszcze kiedyś Wam opowiem ;p Poza tym mam jeszcze jeden cel – dzielenie się procesem powstawania mojej marki, chciałabym pokazywać zaplecze tego, co robię. Do tego chcę wykorzystać Youtube. Zostawiam Was z moim pierwszym nagraniem. Niesamowicie cieszę się, że znów tu jestem, czuję sentyment i ulgę, że mam to za sobą :D

 

 

 

Sarenka kończy dzisiaj rok :)